Przyczyną zwołania w październiku 1767 roku sejmu delegacyjnego była sprawa dysydentów (innowierców). Zarówno prawosławni jaki i protestanci domagali się takich samych praw, jakie przyznawane zostawały katolikom. Zażądali swobody kultu religijnego i zrównoważenia w prawach publicznych. Stanisłąw August od razu ustawił się po ich stronie i wszelkimi sposobami próbował spełnić ich prośby, jednakże powszechnie stosowane w tego typu sprawach liberum veto uniemożliwiało mu to.
Na polecenie Katarzyny II ambasador rosyjski, Mikołaj Repnin miał za zadanie usunąć przemocą wszystkich posłów, którzy sprzeciwiliby się oczekiwaniom dysydentów. Tak więc aresztowano i wywieziono w głąb Rosji: senatorów-biskupów Kajetana Sołtyka i Józefa Andrzeja Załuskiego, hetmana Wacława Rzewuskiego oraz jego syna Seweryna.
Sterroryzowana reszta posłów wyraziła zgodę na powołanie specjalnej delegacji, która miała przygotować projekt ustawy do zatwierdzenia przez plenum. Sejm z góry zobowiązywał się do zatwierdzenia wszystkich ustaw.
Pod dyktando Repnina powstały tak zwane prawa kardynalne, stanowiące fundament prawa państwowego. Zaliczano do nich:
1. Utrzymanie wolnej elekcji.
2. Możliwość liberum veto.
3. Prawo rokoszu, czyli wymawiania posłuszeństwa królowi.
4. Nietykalność osobista szlachty
5. Równouprawnienie dysydentów
6. Wyłączność szlachty w sprawach urzędów i posiadaniu dóbr ziemskich.
POWRÓT
|